„Mamusiu, Tatusiu, chcę z Wami rozmawiać!” O rozwoju mowy i komunikacji malucha w jego pierwszych trzech miesiącach życia

By 22 września 2017Artykuły
Side view of a happy mother and her son playing together on a bed at home

W niniejszym artykule chcielibyśmy skupić się na rozwoju mowy i komunikacji maluszka na samym początku jego życia – w pierwszym kwartale. Mamy nadzieję, że tekst zaciekawi nie tylko Mamy i Tatusiów szkrabów w omawianym wieku, ale także przyszłych rodziców i rodziców starszych dzieci – będziecie mogli przypomnieć sobie, jak to było kilka miesięcy temu i dostrzec postępy, jakie już zdołał zrobić Wasz zdolny maluch. Zapraszamy!
Faza rozwoju mowy dzieciątka przypadająca na pierwsze dwanaście miesięcy życia nazywana jest w literaturze okresem melodii. Obok melodii możemy dostrzec także ruchy ciała, gesty oraz mimikę. Leon Kaczmarek, nazywany „ojcem polskiej logopedii”, wyszczególnił trzy podokresy omawianej fazy:

okres krzyku i płaczu (0 – 2/4 m.ż.),

okres głużenia (2/4 – 6 m.ż)

okres gaworzenia (6 – 12 m.ż).

Tenże artykuł dotyczył będzie pierwszego oraz części drugiego etapu.
Już od pierwszych chwil życia Wasz maluszek posiada szereg umiejętności, które przygotowują go do późniejszej mowy. A jest to możliwe dzięki nauce jedzenia, podczas której pracuje cała gama mięśni twarzy i jamy ustnej, potrzebnych do wymawiania głosek, sylab, słów i finalnie zdań w przyszłości. Buzia Waszego dzieciątka najmocniej pracuje podczas ssania piersi – aktywnych jest wtedy około 40 mięśni. Dzięki odruchom oralnym (kąsania, ssania, odruchom wargowym, zwracania i szukania) maluszek wie, gdzie szukać maminej piersi, jak objąć ją usteczkami oraz jak prawidłowo się zassać i połknąć pyszne mleko bez zakrztuszenia się. W skutek tego zharmonizowane ruchy mięśni pozwolą w późniejszym czasie na wymawianie przez szkraba nawet najtrudniejszych dźwięków. Dlatego zachęcamy Was, drogie Mamy, do karmienia naturalnego – pomaga ono w kształtowaniu się właściwej artykulacji i sprzyja minimalizowaniu wystąpienia wad mowy i zgryzu.

 
Bezwzględnie najbardziej charakterystycznym sposobem komunikacji u noworodka jest krzyk i płacz. Bobas pragnie w ten sposób przekazać Wam informacje o swoich potrzebach: głodzie, złym nastroju, kolkach, czy mokrej pieluszce. Z czasem Wy, kochani Rodzice, uczycie się rozpoznawać przyczynę płaczu Waszego dzieciątka. Albowiem dźwięki, jakie wydaje maluch, kiedy jest głodny różnią się od tych, jakie wydobywa z siebie gdy coś go boli. Wasza reakcja na potrzeby maleństwa jest bardzo istotna, ponieważ daje mu ogromne poczucie bezpieczeństwa, koi niepokój i pomaga budować u niego zaufanie zarówno do Was, jak i do- otoczenia.

 
Dwumiesięczny maluch jest w stanie zakomunikować Wam w jakim obecnie znajduje się nastroju, a czyni to nie tylko poprzez wydawane dźwięki, ale także w sposób niewerbalny – przy pomocy gestów. To właśnie na tym etapie może pojawić się u Waszego brzdąca prawdziwy uśmiech. Wcześniej miał on formę krótkich, odruchowych grymasów twarzy i przelotnej zmiany mimiki ograniczającej się głównie do delikatnych ruchów mięśni ust, zaś teraz jest to odwzajemniony społeczny uśmiech. W odpowiedzi na Wasz pozytywny wyraz twarzy, buzia bobasa rozpromienia się, jego oczy szerzej się otwierają, w maleńkich policzkach pojawiają się dołeczki, a niewielkie ciałko zaczyna się wywijać. Towarzyszy temu często otwarcie ust i wyartykułowanie krótkiego „ach” bądź „uch”, a następnie gruchanie i
westchnienie. Pierwszy społeczny uśmiech maleństwa z pewnością jest dla Was ogromnym przeżyciem, a każdy kolejny koi Wasze nerwy i rekompensuje nieprzespane noce. Warto jest poświęcić chwilę na zaangażowanie się w takową zabawę z uśmiechem – wzmocnijcie uśmiech smyka poprzez spotęgowanie swojego, włączenie mimiki twarzy oraz artykułowanie dźwięków i wypowiadanie czułych słów. Wraz z maluchem bez wątpienia będziecie mieli niezły ubaw!

 
Pod koniec drugiego miesiąca wydobywane przez dziecko dźwięki uzyskują wyższy ton, stają się bardziej melodyjne i pojawia się więcej samogłosek. Z ust Waszego maleństwa możecie usłyszeć coraz więcej różnego rodzaju pisków, gruchania, czy gulgotania. Takie odgłosy nazywane są dźwiękami gardłowymi i związane są z pozycją, w jakiej dzieciątko spędza większość czasu – na leżąco. Wraz z doskonaleniem umiejętności podnoszenia i utrzymania głowy, odgłosy stają się wyraźniejsze i są coraz bardziej podobne do dźwięków mowy ludzkiej. Trzymiesięcznemu maluchowi towarzyszy jeszcze więcej gestów i gama nowych ruchów mimicznych. Starajcie się obserwować szkraba i odczytywać z jego buźki emocje i nastrój – dzięki temu będziecie w stanie w porę zareagować!

 
Kochani Rodzice, dzisiejszy artykuł miał charakter teoretycznych rozważań na temat ważnych aspektów rozwoju mowy i komunikacji maleństwa. Niebawem ukaże się tekst z poradami dotyczącymi tego, w jaki sposób mówić do dzieciątka, by wspierać u niego proces rozwoju mowy i nawiązywać z nim lepszy kontakt. Już teraz gorąco Was zapraszamy. Koniecznie śledźcie naszą stronę i fanpage na Facebooku!

 

 

 

 


Fotografia: © Antonioguillem
Źródła:
1. Porayski-Pomsta J., Zagadnienie periodyzacji rozwoju, „Studia Pedagogiczne, T. 20, 2011.
2. Sears W., Sears M., Sears R., Sears J., Księga dziecka. Od narodzin do drugiego roku życia, wyd. II, tłum. Sylwestrzak-Wszelaki A., Szewczyk M., Chamielec G., Rosiak A., Rogozińska A. Mamania, Warszawa 2017.
3. Zawitkowski P., Mamo Tato co ty na to? O opiece, pielęgnacji i rozwoju Waszego maleństwa, wyd. czwarte, Zawitkowski.pl, Warszawa 2016.