Jesienna pielęgnacja skóry…

By 18 września 2018Artykuły
iStock_000015778315_Full

Pielęgnacja dziecięcej skóry to spore wyzwanie dla rodziców, nawet gdy maluch nie cierpi na żadne poważne dolegliwości. Kluczem jest dobór kosmetyków, umiejętne ich stosowanie oraz znajomość budowy i fizjologii skóry. Pamiętajmy też, że każda pora roku rządzi się swoimi prawami, także w kontekście pielęgnacyjnym.

Najważniejszym zadaniem skóry jest ochrona organizmu przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, a także przed wnikaniem do niego niepożądanych substancji, głównie drobnoustrojów chorobotwórczych. Skóra pełni też wiele innych ważnych funkcji – bierze udział w procesie termoregulacji, umożliwiając organizmowi zachowanie optymalnej temperatury, a także w procesach związanych z gospodarką wodno-elektrolitową. Licznie rozmieszczone receptory czuciowe umożliwiają odczuwanie bodźców, takich jak ciepło, zimno, dotyk, a także ból – dzięki czemu mózg otrzymuje informację o zewnętrznych warunkach i ewentualnie czyhających tam niebezpieczeństwach.

Skóra dorosłego a dziecka – różnice

Struktura niemowlęcej skóry nie różni się w dużej mierze od skóry osoby dorosłej. Jednak różnice, które istnieją, mają dość istotne znaczenie. Przede wszystkim nie jest ona całkowicie ukształtowana ani dojrzała, jest o wiele cieńsza, inaczej unerwiona i unaczyniona. Nie funkcjonują w niej jeszcze w pełni gruczoły łojowe ani potowe, nie wytwarza ona też wystarczającej ilości melaniny – barwnika zabezpieczającego przed wpływem promieniowania słonecznego. Jej pH jest wyższe niż odczyn skóry dorosłego człowieka, ma ona także mniejszą zawartość kwasów tłuszczowych. Dopiero w 2.–3. roku życia zaczyna przypominać swoją budową skórę dorosłego człowieka, jednak nadal jest od niej delikatniejsza, wrażliwsza i potrzebuje odpowiednio dobranej pielęgnacji.

Budowa skóry

Skóra składa się z:

  • naskórka – pełniącego funkcję ochronną,
  • skóry właściwej – znajdującej się bezpośrednio pod naskórkiem,
  • tkanki podskórnej – zbudowanej z komórek tłuszczowych.

Naskórek nowo narodzonego dziecka jest cienki i delikatny – jego grubość wynosi 40–50 µm. Zbudowany jest z kilku warstw. W najniżej położonej warstwie podstawowej znajdują się zakończenia nerwowe, melanocyty produkujące melaninę oraz komórki Langerhansa, biorące udział w procesach immunologicznych. Kolejne warstwy to: kolczysta, ziarnista (u nowo narodzonych dzieci występuje ona wyłącznie w obrębie naskórka dłoni i stóp) oraz rogowa. Ta ostatnia odpowiedzialna jest za zabezpieczanie naskórka przed nadmierną utratą wody oraz odtwarzanie płaszcza lipidowego. U dzieci jest ona bardzo cienka, a najsłabiej rozwinięta jest u noworodków. Jej budowa i niedostateczna grubość powodują, że dziecięca skóra o wiele bardziej narażona jest na wysuszenie.

Skóra właściwa znajduje się bezpośrednio pod naskórkiem. Zaraz po urodzeniu grubość tej warstwy wynosi 2–4 mm. Skóra właściwa zbudowana jest z włókien tkanki łącznej i komórek łącznotkankowych. To właśnie tu umiejscowione są przydatki skórne (włosy, paznokcie), a także zakończenia nerwowe, receptory czuciowe, naczynia włosowate, gruczoły potowe i łojowe.

Warstwa podskórna składa się z komórek tłuszczowych, które pełnią funkcję ochronną i energetyczną. Wyróżniamy tkankę tłuszczową białą i brązową. Pierwsza pełni funkcję izolacyjną i stanowi źródło energii, a druga odgrywa zasadniczą rolę w procesach termoregulacji.

Właściwa pielęgnacja

Odpowiednia pielęgnacja skóry dziecka to kluczowa kwestia. Ważne jest, aby używać do niej odpowiednio dobranych preparatów, które nie naruszą jej pH ani naturalnej bariery ochronnej. Powinny one delikatnie oczyszczać skórę, odpowiednio ją nawilżać i natłuszczać, co będzie zapobiegało podrażnieniom, a w przypadku zmian skórnych lub podrażnień – złagodzi ich objawy.

W składzie kosmetyków dla dzieci powinny znajdować się wyłącznie bezpieczne, łagodnie działające, czyste mikrobiologicznie składniki, pozbawione działania alergizującego. Nie mogą one zawierać syntetycznych substancji barwiących, zapachowych czy konserwujących ani agresywnie działających detergentów.

W przypadku skóry wrażliwej, suchej, skłonnej do podrażnień, czy z objawami atopowego zapaleniem skóry, polecane jest stosowanie delikatnych emolientów. Są to substancje, które pozostawiają na skórze delikatną ochronną warstwę, niedopuszczającą do jej przesuszenia i podrażnienia. Zawarte w emolientach substancje odbudowują też uszkodzoną warstwę naskórka.

Gdy kończy się lato…

Pielęgnacja skóry po lecie to dość wymagające zadanie. Przede wszystkim wszystko zależy od wieku dziecka. W przypadku niemowlęcia sposób jesiennej pielęgnacji niewiele się różni od  tej w okresie letnim – tak samo jak w ciepłe dni potrzebuje ono kąpieli w łagodnie działających środkach myjących, delikatnego nawilżenia i natłuszczenia oraz utrzymania w dobrej kondycji okolicy pieluszkowej. Skórę maluszka należy odpowiednio zabezpieczać przed czynnikami zewnętrznymi – w tym przypadku zarówno przed słońcem (które jesienią potrafi być równie silne jak latem), a także chłodem i wiatrem (nagłe załamania pogody i gwałtowne ochłodzenia zdarzają się już we wrześniu).

W przypadku kilkulatka wszystko zależy od tego, ile czasu spędzał on latem na słońcu i w jakim stopniu był zabezpieczony przed wpływem promieniowania ultafioletowego. Jeśli dziecko przez całe wakacje radośnie hasało w pełnym słońcu, siłą rzeczy nawet mimo najlepszych filtrów musiało się nieco opalić. Opalenizna, uważana kiedyś za wyraz zdrowia, wcale nią nie jest – ciemnienie skóry jest oznaką jej rozpaczliwej próby obrony przed agresywnym promieniowaniem. Opalona skóra bardzo często po pewnym czasie reaguje silnym przesuszeniem i łuszczeniem się. Także morska woda i piasek mają działanie mocno wysuszające. Wskazane jest zatem nawilżanie i natłuszczanie, najlepiej  delikatnymi balsamami i emulsjami przeznaczonymi specjalnie do dziecięcej skóry – hipoalergicznych, nieperfumowanych, pozbawionych barwników i konserwantów.

Do natłuszczającej pielęgnacji przesuszonej po lecie dziecięcej skóry polecane są też naturalne oleje – np. z oliwek, orzecha kokosowego czy słodkich migdałów. Wybierając je, warto postawić na produkt tłoczony na zimno, najlepiej z ekologicznym certyfikatem. Pamiętajmy, żeby nakładać olej na lekko wilgotną skórę – dzięki temu zatrzyma ona wodę i będzie o wiele skuteczniej nawilżona.

Morska woda i słońce mają wpływ także na przesuszenie włosów i skóry głowy – jeśli zatem wasz junior podczas letniego wyjazdu kąpał się w morzu (lub dokazywał w hotelowym basenie – chlor także ma działanie wysuszające), jego czuprynka może być teraz trudna do rozczesywania, co z pewnością przełoży się na protesty podczas mycia głowy i czesania. Szampony dla dzieci mają wprawdzie nawilżające i lekko natłuszczające właściwości, jeśli jednak włosy po umyciu trudno się rozczesują, należy lekko je podciąć. Niektóre dziecięce linie kosmetyków wzbogacone są w specjalne spraye ułatwiające rozczesywanie – warto zaopatrzyć się w taki specyfik, jeśli czesanie jest dla dziecka bolesne i nieprzyjemne.

Nieco starszemu dziecku, jeśli nie jest ono alergikiem, można pozwolić na samodzielny (choć oczywiście kontrolowany przez rodzica) wybór kosmetyku. Wiele firm oferuje specjalne serie preparatów dziecięcych – w ich składzie znajdziemy zarówno szampony i żele do mycia, jak i kremy, balsamy czy olejki. Kosmetyki te mają na ogół kolorowe, atrakcyjne opakowania, kuszą też małych konsumentów „smacznymi” zapachami – np. owoców, czekolady czy gumy do żucia. Mimo zawartych w nich substancji zapachowych preparaty te mają delikatną formułę. Ryzyko próby spożycia przez dziecko takiego pachnącego specyfiku minimalizuje dodawana do wielu z nich specjalna, nieszkodliwa substancja o gorzkim smaku. Samodzielnie wybrany kosmetyk o ulubionym zapachu sprawi, że kąpiel, mycie i reszta pielęgnacji staną się dla dziecka prawdziwą przyjemnością.

Na jesienne spacery

Pamiętajmy, że jesień, nawet ta wczesna, to bardzo kapryśna pora roku. Przyzwyczajony do letnich upałów organizm dziecka wymaga przestawienia się na nieco chłodniejszą pogodę, musi się do tego przyzwyczaić także jego skóra. Ochłodzenie i inne kaprysy aury (wiatr, deszcze) wpływają też na zmianę sposobu pielęgnacji. Nadal nie zapominając o ochronie skóry przed promieniowaniem słonecznym, musimy zadbać także o jej zabezpieczenie przed chłodnym wiatrem. Szczególnie ważne są delikatne partie twarzy oraz nabłonek warg. Specjalny ochronny krem oraz natłuszczająca pomadka, obowiązkowo z filtrem UV, to jesienny niezbędnik wybierającego się na spacer dziecka – zarówno malucha, jak i starszaka. Kremem warto smarować także jego ręce – najlepiej zrobić to w domu, na jakiś czas przed wyjściem, żeby preparat zdążył się wchłonąć.

Konsultacja: Danuta Krukowska, położna

logo PZWL