Cii, już nie płacz!

By 3 grudnia 2016Artykuły
Smiling young mother holding the  little baby on hands. Baby wearing sleepers in stripes and reindeer

Jeden z czołowych amerykańskich pediatrów uważa, że pierwsze trzy miesiąca życia niemowlaka są jak kolejny trymestr ciąży i tak właśnie należy traktować maleństwo – jakby było w brzuchu mamy. Założenie to pozwoliło mu na opracowanie metody uspokajania dzidziusia podczas płaczu. „Wystarczy tylko nacisnąć odpowiedni przycisk” – zapewnia Harvey Karp, autor m.in. poradnika „Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy”!

Według poglądów Harveya noworodek, który dopiero co przyszedł na świat, nadal czuje się, jakby był w brzuchu mamy. Pewne przyzwyczajenia przechodzą mu dopiero po jakimś czasie, a póki co należy mu pomóc w przystosowaniu się do nowego środowiska – zwłaszcza jeśli płacze. Karp uważa również, że każde dziecko ma w sobie dar samouspokajania się, należy mu jednak stworzyć ku temu odpowiednie warunki.

Nie jest to wcale rzecz trudna, trzeba jedynie wiedzieć, jak powinno się postępować w obliczu płaczu dziecka, a następnie ze spokojem przejść przez pięć etapów – czasem uda się dziecko uspokoić po pierwszym, czasem dopiero po szeregu wykonanych czynności.

Po pierwsze: Kiedy maleństwo płacze, należy stworzyć w jego otoczeniu wrażenie mniejszej przestrzeni, niż jest w rzeczywistości – identycznie jak w brzuchu matki. W tym celu należy dokładnie opatulić dzidziusia kocykiem, tak, by nie miał zbyt wielkiego pola do manewru. Dzięki ciepłu i wrażeniu mniejszej przestrzeni, będzie mógł poczuć się, jak w ograniczającym ruchy brzuchu mamy, a to doda mu poczucia bezpieczeństwa i skojarzy się z czymś znanym.

Po drugie: Jeśli to nie pomoże, bierzemy maluszka na ręce tak, by główkę miał lekko przechyloną w dół – co znów przypomina sytuację sprzed narodzin, kiedy to przebywał w wielu różnych pozycjach.

Po trzecie: Zacznij robić szum. Oczywiście mamy tu na myśli to, co zwykle robimy intuicyjnie: „ciiiiii”!

Po czwarte: Kołysz. Możesz kołysać dziecko w ramionach albo położyć je na swoich udach twarzą do Twojej twarzy, rękami podtrzymując główkę. W dalszym ciągu spokojnie kołysz.

Po piąte: Mamy nadzieję, że tego etapu nie trzeba będzie już realizować, ale… daj dziecku coś do ssania – palec lub pierś. To już na pewno zadziała, jak trzeba. 😉